
Blog
obejmuje tematy związane z siecią internetową i płynącym z niej
potencjałem. Każdy z nas na pewno wie, ile tak naprawdę znaczy
stałe łącze. Można wszystko sprawdzić w dowolnej chwili, poznać
interesujące nas fakty, dane, ciekawostki i wiadomości. Ci młodsi
użytkownicy być może tego tak nie doceniają, bo nie mają jasne
porównania, z tym jak było niegdyś, gdzie słowo Internet znaczyło
tyle co NASA...czyli nic konkretnego. Tak się rozpisałem o pewnym
przekroju historycznym, a przecież chciałbym zwrócić uwagę na
coś innego – wywoływanie zdjęć.
Wywoływanie zdjęć dawniej i dziś
W ramach jeszcze większego
naświetlenia różnicy, opiszę proste schematy powyższej czynności
– dawniej i dziś. Niegdyś trzeba było zabrać kliszę, udać się
do fotografa i zlecić wykonanie usługi. Po wszystko trzeba było
się fatygować osobiście – nawet pod odbiór, który dodatkowo
był w innym terminie. A teraz – wchodzimy na stronę www fotografa
lub podobnej instytucji, wybieramy opcję „wywoływanie
zdjęć”, przesyłamy potrzebne pliki, całość opłacamy
przelewem i czekamy aż kurier przyniesie nam wszystko pod nos –
tego dokonujemy siedząc w domu albo nawet w pracy, sprzed komputera
albo innego urządzenia, jakie obsługuje Internet.